Szczęśliwe są oczywiście do czasu... Niemniej widok pasących się krów na pastwisku bez pęt, palików i łańcuchów, drutów kolczastych, elektrycznych pastuchów i innych precjozów współczesnego pasterstwa robi wrażenie. Krowy samodzielnie pokonują Biebrzę w drodze na parkowe pastwisko i samodzielnie z niego wracają, kiedy uznają to za stosowne. Czasami motywuje je właściciel jeżeli uzna, że fotografujący już dość długo czekają..., a potem każda wie jak trafić do własnej obory na udój.
 |
łódka "pychówka" zbudowana ze świerkowych desek |