W tym roku zdjęciowo znów było mizernie, a to z powodu "niemożności obecności" na wernisażu pleneru. Pstryknęłam więc kilka prac z ubiegłych lat i parę tegorocznych "in statu nascendi".
Ubiegłoroczna Panna Przydrożna w tym roku zupełnie straciła głowę
W tym roku zdjęciowo było skromnie, przynajmniej dla mnie. Byłam krótko, z "zastępczym" aparatem bo we "właściwym" dokonała żywota migawka, ale i tak warto było... :)